Youngtimer Party III - Tor Poznań 13-14.10.2007'

Już po raz trzeci odbyła się impreza pt. "Youngtimer Party", oczywiście załoga 6.com.pl nie ośmieliła się w nie brać w niej
udziału. Zaczęło się w piątek na imprezie u HELMUTA. Na drugi dzień z rana wyruszyliśmy na tor, reprezentacją składającą się z
HELMUTA, Dawida, Miłosza,Matiego oraz Wojtka. Na torze najpierw rozdanie nalepek, kartek z mapami i nasze
autografy. Potem się wszyscy rozjechali na poszczególne próby. My pojechaliśmy na 5. Próbę CIĘŻARÓWEK bardzo ciasną ale także
szybką. Była ona dość szczególna bo meta lotna, a za metą może z 10 metrów stała budka i leżący policjant, którego trzeba było
przejechać jak chciało się dobry czas wykręcić, za budką już prosta droga lecz z krawężnikiem. Najszybciej przejechał ją Miłosz.
Po pierwszych przejazdach przyjechał spóźniony Wojtek i akurat trafił na moment kiedy Dawid na mecie nie trafił między pachołki,
wjechał na krawężnik i zgarnął stos opon gubiąc kierunek i halogen. Po nim pojechał Helmut, pojechał dobrze, szybko, trafił między
słupki i przejechał gładko metę , posunął po policjancie i chcąc efektownie zakręcić, zaciągnął ręczny i pięknie prawie się obrócił,
przeszkodził mu w tym krawężnik usłyszeliśmy huk, myśleliśmy, że po zawodach i pół felgi odpadło jednak złudne to było felga
przeżyła z lekkim uszczerbkiem na zdrowiu.






Następnie były inne próby ciekawe i bardziej ciekawe jak i efektowne do których należała 4.próba gdzie na nawrotach trzeba było
zrobić 2 kółka wokół słupka. Bardzo efektownie tego nawrotu dokonał Dawid. Następna próba ZAKRĘT bardzo ładnie nawroty dokonywał
Helmut z już wyczutym ręcznym, Miłosz dieslem równie wspaniale jednak bez dymu z pod opon, co nadrobił później...



Po wszystkich próbach już zmęczeni pojechaliśmy na obiad najedliśmy się do syta. Zbliżała się godzina 16 o której miały
zacząć się grupowe przejazdy po 4 okrążenia na całej nitce toru Poznań. Najpierw pojechała klasa do 90KM w której nie było naszych
reprezentantów. Następnie jechała klasa do 150KM w niej jednak mieliśmy godnego reprezentanta którym był Miłosz z pilotem Dawidem startowali
oni z drugiej pozycji z pierwszej jechał Opel Manta. Odstawili resztę stawki na pierwszym zakręcie. Walka była niesamowita ludzie prawie
stawiali zakłady który dojedzie na metę jako pierwszy. Po pierwszym okrążeniu Miłosz trzymał się Manty bardzo blisko, z późniejszej
wypowiedzi Miłosza i Dawida miał okazję wyprzedzić Mantę na 2 zakrętach jednak się ostatecznie nie zdecydował. Kiedy kończyło się 2 okrążenie
przy wyjściu na prostą z zakrętu można było zobaczyć coś niesamowitego, Miłosz trzymał się manty zderzak w zderzak, a za dieslem Miłosza
pojawił się ogromny dym pochodzący z palącego się na wydechu oleju silnikowego.





Następna klasą było powyżej 150KM wiec wszyscy zaczęliśmy się powoli szykować do przejażdżki bo nasz kolega z 524TD troszkę zabrudził tor.
Przejechaliśmy próbne okrążenie. Ustawiliśmy się, Dawid z porszakiem coś nie tak zrobili i dostali karę tj. cofnięci na koniec stawki. Jak
to Wojtek powiedział: ' to chyba jest kara dla mnie '. Ja przerażony, że Dawid będzie mi siedział na ogonie, ogarniam się, flaga do góry i
start! I zanim zdążyłem wdusić pedał gazu w podłogę Dawid już był parę metrów przede mną, kamień spadł mi z serca. Jechaliśmy z Wojtkiem
spokojnie i zachowawczo tak żeby nie było ' krajobrazu ', jednak i tak w czerwonej 635CSI tarcze rozgrzały się do czerwoności. Dawid z Miłoszem
zrobili tylko jedno okrążenie. Dawid i Porsche startowali z tylu, wiec uciekł im na początku Helmut i jechał miedzy nimi, przez chwile jak
nie mogli wyprzedzić Helmuta to porsche trochę odeszło, jak walnęli Helmuta to później na trzech zakrętach troszkę zbliżyli się do porsche,
ale do siedzenia sobie na zderzaku było jeszcze bardzo daleko, już przed ostatnim zakrętem wysiadł czujnik i drugiego okrążenia już nie jechali...




Powrót do spotkań...