Spotkanie Właścicieli i Miłośników BMW E24 i E23 - Kotlina Kłodzka 20-24.07.2005

Tym razem na miejsce spotkania wybraliśmy największy w kraju region uzdrowiskowy - Ziemię Kłodzką.
W ciągu kilku dni nie sposób opowiedzieć wszystkich urokliwych miejsc, których jest w tym rejonie bardzo wiele.

Ale zacznijmy od początku....
Jest 20.07.2005 r. godz. 12.00 "TESCO" Wrocław. Zjeżdzają się pierwsi uczestnicy zlotu.
Następnie kolumną ruszamy do Szczytnej, gdzie zaplanowaliśmy naszą bazę na najbliższe kilka dni.
Po przybyciu na miejsce czas na zbiorowe zdjęcie naszych piękności ;)) i oczekiwane przez wszystkich ognisko.

Drugiego dnia, po śniadaniu (w porze wczesnej kolacji), czas na pierwszą wycieczkę => na wszelki wypadek pieszą ;)).
Zamek na Szczytniku, to rezydencja zbudowana na wzór średniowiecznego zamku.
Po wspinaczce na szczyt - strudzonym podróżnikom - odpoczynek zaoferował "Dom Pielgrzyma".
Czas wracać do obozowiska, jutro też jest dzień. W planach mamy całodniową wycieczkę naszymi autkami.
Ale dzień się jeszcze nie skończył. Kilka osób zdecydowało się na krótki wypad do Polanicy-Zdrój,
która jest jednym z najmłodszych, a jednocześnie największym uzdrowiskiem Ziemi Kłodzkiej.

Kolejny dzień zaczynamy od zwiedzenia Ząbkowic Śląskich i muzeum Dr. Frankensteina. Parkujemy na Rynku.
Ciekawostką architektoniczną miasta jest "Krzywa wieża" na której szczycie znajduje się taras widokowy.
Następnie udajemy się do warowni "DONJON" oraz nieczynnej już kopalni w Nowej Rudzie, gdzie kilkaset metrów
pod ziemią ocalono resztki "propagandy sukcesu" epoki PRL-u związanej z zawodem górnika. Aby wejść do kopalni,
należało przywdziać odpowiednie stroje ;)). Atrakcją była także przejażdzka podziemną kolejką.
Ponieważ tego wieczoru pogoda spłatała nam figla, wieczór spędziliśmy w apartamentach i w stylowej świetlicy z epoki :)).
Mogliśmy spokojnie debatować o najważniejszych sprawach tego świata, bo nasze "lepsze" połowy ruszyły "w miasto"...

Wstaje nowy dzień ;)). Korzystając z ładnej pogody, przepiękną, aczkolwiek bardzo niebezpieczną drogą "stu zakrętów",
która wiedzie przez "Stołowogórski Park Narodowy" udajemy się do rezerwatu "Błędne skały". Plątanina przejść
i korytarzy tworzy labirynt, w którym łatwo zabłądzić. Kolejny cel dzisiejszej wycieczki to "Kaplica Czaszek".
Jest to grobowiec ponad 25-ciu tyś. ludzi, którzy zginęli w okolicy podczas wojny 30-letniej, zmarli w wyniku epidemi,
lub polegli w bitwach wojen śląskich. Niestety nie można jej fotografować. Droga do kapliczki prowadzi przez Czermną.
Tutaj przy ul. Tadeusza Kościuszki 101 mieści się szopka ruchoma. Jej autorem jest Franciszek Stefan.
Budowa jej trwała 20 lat. Przedstawia ona kilkanaście modeli budowli, wśród których porusza się 250 figurek.
Artysta zbudował także organy dopasowane wielkością do izby. Pracował nad nimi do śmierci, ciągle coś ulepszając.
Kudowa Zdrój - to najstarsze z uzdrowisk kłodzkich. Centrum uzdrowiska stanowi Park Zdrojowy wraz z Górą Parkową
na której szczycie znajduje się punkt widokowy zwany "Altaną Miłości". Stąd możemy oglądać panoramę uzdrowiska.
Po dniu pełnym wrażeń, czas na imprezę pożegnalną. Jutro rano ostatnie grupowe foto i powrót do domu...

25.07.2005 r. - sesja fotograficzna i czas do domu. Jeszcze tylko krótka wizyta w starej Fabryce Papieru w Dusznikach
i nasze spotkanie dobiega końca. Pobyt w "Kotlinie Kłodzkiej" pozostawia wiele miłych wspomnień. Piękne krajobrazy
oraz swoista atmosfera uzdrowiska przeniesionego żywcem z XIX wieku, zachęcają do ponownego odwiedzenia...


Powrót do spotkań...